Międzybrodzie Bialskie

75 lat zapory i Jeziora Międzybrodzkiego[1]

     Po oględzinach miejsca pod przyszłą zaporę, przeprowadzonych jesienią 1919 r. przez autora koncepcji usytuowania przegrody – inż. Pomianowskiego, twórcę projektu – inż. Baeckera oraz profesora Politechniki w Zurychu (późniejszego Ministra Robót Publicznych, a następnie pierwszego prezydenta Odrodzonej Polski) – Gabriela Narutowicza, ten ostatni zalecił zmianę projektu technicznego w oparciu o swój projekt wzniesionej w 1917 r. zapory na rzece Aare w Mühleberg w Szwajcarii. Inż. Baecker zmodyfikował plany, przewidując budowę zapory w linii prostej (w miejsce projektowanego wcześniej łuku) z betonu lanego (zamiast kamienia łamanego), wyższej o 80 cm, niż to pierwotnie zakładał. Zamiast sztolni obiegowych pod oboma brzegami, zaplanowano obie sztolnie pod lewym brzegiem rzeki. Zaprojektowano umieszczenie w koronie zapory 8 sekcji przelewowych o świetle 6 m każda. Przewidziano wybudowanie przy tamie przylegającą do niej elektrownię, której moc obliczano na 10,8 MW i planowano produkcję energii na poziomie ok. 27 GWh rocznie. Wprowadzone w projekcie zmiany czyniły jego realizację droższą o blisko 40 % (całkowity preliminowany koszt - 23,4 mln zł). Model zapory według tej wersji projektu został zaprezentowany na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 r., ilustrując ówczesną polską myśl techniczną.

         Dopiero w 1921 r. rozpoczęto budowę. Na czele Państwowego Kierownictwa Budowy Zbiornika w Porąbce, powołanego przez Ministerstwo Robót Publicznych, stanął inż. Baecker. Skromne środki przeznaczone przez rząd na tę inwestycję nie pozwalały na jej szybkie prowadzenie. W ciągu pierwszych kilku lat wybudowano 2 sztolnie obiegowe pod stokiem na lewym brzegu Soły, przyczółki zapory przy obu brzegach, kilka kilometrów drogi wojewódzkiej Żywiec-Kęty i 6 willi dla kadry technicznej. Wykonano też zabudowę przeciwrumowiskową czterech potoków, wpadających do Soły na odcinku przyszłego jeziora. Przeszkodę w sprawnym prowadzeniu prac stanowiły także wylewy Soły w 1924 i 1925 r.

         W 1927 r. zmarł nagle naczelny kierownik budowy – inż. Baecker. Jego miejsce zajął inż. Marian Nawrocki. Znaczniejsze kwoty, przeznaczone na roboty w 1928 i 1929 r. pozwoliły na przyspieszenie budowy, jednak w latach 1930-1932 znowu spadły nakłady, a z nimi tempo prac.[6] Od początku inwestycji władze państwowe zużyły na nią 1/3 zapreliminowanych środków. Nie powiodła się próba sfinansowania jej w ramach programu elektryfikacji, zaproponowanego Polsce przez amerykańskiego przedsiębiorcę i finansistę Harrimana w 1929 r. Harrimanowi odmówiono przyznania koncesji i projekt upadł. Nowe perspektywy otwarły się dla budowy w 1933 r., gdy jej ukończenie włączono do programu robót finansowanych z nowo utworzonego Funduszu Pracy. Nowym kierownikiem budowy - w miejsce odchodzącego na emeryturę inż. Nawrockiego – został inż. Jerzy Skrzyński – współpracownik szwajcarskiej firmy Motor-Columbus, wcześniej zatrudniony przy wznoszeniu zaprojektowanej przez niego zapory w Żurze na Wdzie.[7] Prowadzenie prac powierzono w czerwcu 1934 r. Towarzystwu Polsko-Francuskiemu Robót Publicznych – spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, której udziałowcami byli: ze strony polskiej Towarzystwo Inżynieryjno-Budowlane J. Karbowski i J. Kurowski, a ze strony francuskiej – Régie Générale de Chemin de Fer et Travaux Publics S.A. Nadzór nad inwestycją sprawował – poprzez Państwowy Zarząd Wodny w Żywcu – Wydział Dróg Wodnych Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, a na szczeblu ministerialnym – Biuro Dróg Wodnych Ministerstwa Komunikacji. Nowy rozmach na budowie był w dużej mierze zasługą wiceministra komunikacji inż. Juliana Piaseckiego.

         Przy budowie zorganizowano laboratorium, które opracowało optymalny skład betonu do wykonania zapory. Produkowano go na bazie miejscowego kruszywa o odpowiednim uziarnieniu w zorganizowanej przy budowie nowoczesnej fabryce betonu. Dalej był od transportowany kolejką naziemną i powietrzną (linową) o napędzie elektrycznym (energia pochodziła z prowizorycznej siłowni parowej oraz z z małej elektrowni wodnej, wzniesionej na czas budowy na potoku Żarnówka Mała). Wytrzymałość wyprodukowanego materiału ponownie kontrolowano w laboratorium kierownictwa budowy. Do wzniesienia zapory zużyto blisko 100 tys. m³ betonu. Fliszowe skały podłoża uszczelniano „zastrzykami” z mleka cementowego i zaprawy, wprowadzanymi pod ciśnieniem w wywiercone otwory kilkumetrowej głębokości.

         W 1935 r. z inicjatywy inż. Skrzyńskiego przeprowadzono kolejną modyfikację projektu. Szwajcarska firma Motor Columbus zaprojektowała nowy sposób przeprowadzenia wody przez korpus zapory i najskuteczniejsze rozwiązanie urządzeń do niszczenia energii spadającej wody, kierując się wynikami prób symulacyjnych, przeprowadzonych na modelu w Laboratorium Wodnym Politechniki Warszawskiej. W tym samym roku inż. Mieczysław Veit opracował ostateczną koncepcję architektoniczną budowli zbiornikowych.

         W związku z zaangażowaniem środków Funduszu Pracy, do robót przy budowie zapory i urządzeń zbiornika ściągnięto kilkuset junaków z Ochotniczych Drużyn Pracy – bezrobotną młodzież z całego kraju, dla której w kwietniu 1934 r. pobudowano baraki w Międzybrodziu Bialskim[8] i w Porąbce. Zatrudnienie na preferencyjnych warunkach mało wydajnych młodzieńców w miejsce mieszkańców dotkniętych bezrobociem okolic Porąbki wywołało w kwietniu 1935 r. rozruchy, stłumione przez policję.[9] Ich efektem było jednak szersze dopuszczenie miejscowej ludności do pracy przy budowie zapory i zbiornika. W 1935 r. zatrudnionych było już ponad 2,5 tys. robotników (z czego 730 przy budowie samej zapory) i od 300 do 500 junaków, zorganizowanych w 6 drużyn. Prowadzona w szybkim tempie budowa (praca na 3 zmiany, również w święta) pochłonęła życie 3 robotników.[10]

         Przyspieszono wykup gruntów i wysiedlanie mieszkańców terenów przeznaczonych pod jezioro zaporowe. Już na początku budowy jej kierownictwo pertraktowało z Zarządem Państwowym Dóbr Arcyksiążęcych w Żywcu[11] w sprawie wykupienia i rozparcelowania dla przesiedlanych mieszkańców Międzybrodzia i Porąbki folwarków w Czańcu i Starym Żywcu. Zarząd proponował zakupienie dla nich urodzajniejszych, a jednocześnie trzykrotnie tańszych gruntów we Wschodniej Małopolsce, bądź też w ziemi chełmskiej lub hrubieszowskiej. Ostatecznie jednak zakupiono folwark czaniecki. Część przesiedleńców osiadła tam i w okolicznych miejscowościach (Kętach, Kozach, Hałcnowie, Lipniku), część pobudowała sobie nowe domy w swoich miejscowościach na wyżej położonych stokach gór. Przesiedlenie objęło ok. 200 gospodarstw o powierzchni blisko 360 ha[12]. Ponieważ większość wywłaszczonych nie była usatysfakcjonowana cenami oferowanymi przez inwestora, procesy sądowe o odszkodowania ciągnęły się od 1928 aż do 1937 r. Przesiedlanych reprezentował znany żywiecki adwokat dr Józef Wozaczyński. Jedną z przyczyn przewlekłości sprawy było prowadzenie wywłaszczeń w trybie nieadekwatnej do sytuacji austriackiej ustawy kolejowej z 1878 r. Łączny koszt wykupu nieruchomości wyniósł ok. 4,5 mln zł, tj. ponad 20 % kosztów całej inwestycji.

Mapa

Galeria

Jezioro Międzyb...

Ostatnie na forum

LastPhpBB3. Table phpbb_config not found!

Wszelkie prawa zastrzeżone © Międzybrodzie Bialskie